Piotrze, 22 lipca zespół Feel zagrał na tzw. przedfestiwalowej rozgrzewce. Powiedz, jak przyjęła Was publiczność na sopockim molo?
PIOTR KUPICHA: Byłem miło zaskoczony tym, co się wydarzyło na molo. Miałem taki pierwszy sygnał, że piosenka przyjęła się bardzo dobrze i ludzie ją śpiewają. Dodało nam to dużo energii. Mogliśmy zaprezentować również inne piosenki, które zostały pozytywnie odebrane. Potem na różnych blogach można było przeczytać, że utwory "Pokaż na co cię stać" i "You May Keep" są równie fajne. Staramy się tworzyć muzykę oryginalną. Cieszy nas, że fani dobrze ją odbierają. My robimy swoje, a ludzie, którzy tego słuchają, potem mówią nam miłe słowa.
Zostało jeszcze trochę czasu do Waszego konkursowego występu w Operze Leśnej w Sopocie. Przygotowujecie się jakoś specjalnie czy raczej podchodzicie spokojnie do tego, co się wydarzy?
Podchodzimy do tego dosyć spokojnie. Feel jest zespołem, a my jesteśmy przyjaciółmi. Spotykamy się regularnie. Wtorki i czwartki są święte [śmiech]. W te dni na chwileczkę zostawiamy nasze rodziny i spotykamy się w tzw. kanciapie, żeby poćwiczyć, pograć. Wtedy zawsze przegrywamy piosenkę "Jest już ciemno", którą zagramy na festiwalu. Jesteśmy spokojni. Znamy się, wiemy czego możemy od siebie oczekiwać, i myślę, że zagramy tak, jak zawsze to robimy.
Piosenka "Jest już ciemno" pokonała w głosowaniu słuchaczy Radia Zet Reni Jusis, Kasię Cerekwicką, Blue Cafe, Kasię Stankiewicz, czyli znane nazwy na rynku polskim. Feel jest dość młodym zjawiskiem. Zaskoczyło Cię głosowanie? I powiedz jeszcze, czy od 2005 roku, czyli dość niedawna, udało się Wam zbudować wierną, lojalną bazę fanów?
Zawsze marzyłem, aby mieć takich fanów, którzy jeśli zagramy w klubie na trzysta osób, to przyjdzie ich trzystu, jeśli na pięćset, to pięciuset, a jeśli na tysiąc, to zjawi się tysiąc. To wymaga pracy, ale wydaje mi się, że te koncerty, które zagraliśmy, już spowodowały taką falę. Ludzie chcieli nas słuchać, szukali nas w Internecie. Był to dla nas sygnał, że robimy coś dobrego, coś, co podoba się ludziom.
Nie jesteś nowicjuszem, jeśli chodzi o ubieganie się o trofea na festiwalach. Ze swoim poprzednim zespołem Sami zdobyłeś Superjedynkę w Opolu. Czy Sopot to wyzwanie, które podjęliście, aby dotrzeć do szerszej publiczności?
Dokładnie tak. Sześć lat temu, gdy grałem jeszcze z poprzednim zespołem na festiwalu w Opolu, słyszałem swoją piosenkę prawie we wszystkich rozgłośniach radiowych w Polsce. To było niesamowite. Było nam z tym bardzo dobrze. Muszę powiedzieć tyle, że to niezwykłe i fantastyczne, iż po tylu latach znowu mogę usłyszeć swoją piosenkę niemal we wszystkich rozgłośniach. Warto czekać na taki moment, na ten zastrzyk emocji, kiedy słyszy się swoją piosenkę w radiu.
Pozdrawiam bardzo serdecznie czytelników bloga! Piotr Kupicha wraz z zespołem FEEL :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Kocham modę...
Komentujcie notki...
Nie reklamujcie swoich blogów...